Jak zmienić niską samoocenę. Część 1. Bądź świadomy.

możesz ukształtować się na nowo

Zmiana postrzegania samego siebie nie jest zadaniem łatwym. Wiem z własnego doświadczenia, jaki to trudny a często i bolesny proces. Jednak nagroda jaka czeka na końcu, warta jest tego trudu. W efekcie otrzymujesz spójność wewnętrzną, poczucie sprawczości i siłę do podejmowania decyzji i działania w zgodzie ze sobą. Brzmi zachęcająco?

  1. Poznaj i zaakceptuj siebie. Bądź świadomy.

Przez lata nagromadziliśmy wiele przekonań na temat tego kim jesteśmy i jacy być powinniśmy. Nie pochodzą one od nas, są zbieraniną poglądów otoczenia. Tego, co usłyszeliśmy od naszych rodziców, partnerów, znajomych. Często nieświadomie i bezrefleksyjnie przyjęliśmy je za pewnik, ponieważ pochodzą od ludzi, którym ufamy i którzy stanowią dla nas autorytet.

Kiedy ja robiłam inwentaryzację przekonań na mój własny temat odkryłam, że większość z nich nie pochodzi ode mnie. Co gorsza, były one próbą (i to bardzo udaną) manipulacji ze strony innych osób, które w ten sposób otrzymywały ode mnie to, na czym im zależało. To odkrycie bardzo bolało, ale było jednocześnie niezwykle wyzwalające. Wreszcie zaczęłam zauważać próby manipulacji. Mogłam też w pełni świadomie zdecydować, czego ja chcę, jak chcę się zachować, jaką decyzję podjąć. Zaczęłam poznawać moje prawdziwe mocne strony, a także moje braki. To pozwoliło dużo bardziej realnie spojrzeć na problemy i możliwości, jakie przynosi życie.

Wielką pułapką i wyzwaniem na tym etapie jest akceptacja. Trudno było mi pogodzić się z tym, że ludzie bliscy manipulowali mną dla swoich potrzeb. Równie rozczarowujące bywało odkrycie prawdy o sobie, kiedy okazywało się, że nie jestem taka wspaniała, jak mi się wydawało. Ważne na tym etapie jest, aby wybaczyć sobie i innym. Zaakceptować siebie. A także zrozumienie, że nie możemy zmienić naszej przeszłości, więc nie ma sensu zbyt długo się w niej „babrać”. Trzeba wyciągnąć wnioski, nie chować do nikogo (włączenie z samym sobą) urazy i świadomie kształtować swoją przyszłość.  (ciąg dalszy nastąpi…)

Czytaj więcej
Nazwijmy rzeczy po imieniu, czyli szczęście w nieszczęściu.